• Aktualności
  • Rada powiatu
  • Skład Rady Powiatu
  • Komisje
  • Sesje
  • Transmisje video z sesji
  • Protokoły
  • Młodzieżowa Rada Powiatu
  • Powiat
  • Starosta i Zarząd Powiatu
  • Wiesława Pawłowska
  • Położenie
  • Historia
  • Symbole
  • Zakres działalności
  • Drogi powiatowe
  • Projekty rządowe
  • Projekty europejskie
  • Gminy
  • Gmina Janikowo
  • Gmina Dąbrowa Biskupia
  • Gmina Gniewkowo
  • Gmina Kruszwica
  • Gmina Inowrocław
  • Gmina Pakość
  • Gmina Rojewo
  • Gmina Miasto Inowrocław
  • Gmina Złotniki Kujawskie
  • Ciekawy Powiat
  • Dawny Powiat Inowrocławski
  • Piękny Powiat Inowrocławski
  • Turystyczny Powiat Inowrocławski
  • Ekologiczny Powiat Inowrocławski
  • Powiatowe Muzeum
  • Przetargi i inwestycje
  • Kontakt
  • Dane teleadresowe
  • Wydziały
  • Dożynki 2022
  • 

    Najstarsza macewa na Kujawach

    dział: Turystyka i przyroda / dodano: 20 - 05 - 2022

    Żydzi w Pakości pojawili się w końcu XV wieku. Sto lat później w miasteczku istniał już żydowski cmentarz - kirkut. Gdzie? Wiemy, że ten zlokalizowany przy ul. Mogileńskiej, zniszczony w czasie II wojny światowej i okresie PRL-u a „zabudowany”, powstał w połowie XIX w. Gdzie był więc ten pierwszy kirkut?    

    W 1655 r. w Pakości mieszkało 768 Żydów, w 1659 - już tylko 163. Cóż wydarzyło się w międzyczasie? Latem 1655 r. granice Rzeczypospolitej przekroczyła armia szwedzka Karola X Gustawa. Szwedzki „blitzkrieg” już we wrześniu dotarł pod mury Krakowa, 18 listopada rozpoczęło się oblężenie Jasnej Góry.

    W tym czasie Szwedzi bezlitośnie okupowali i grabili polskie wsie i miasta. W Inowrocławiu i Pakości wśród żydowskich mieszkańców znaleźli się zdrajcy, którzy podjęli współpracę z okupantem. Zdrada w ówczesnej Polsce nie była, niestety, postawą wyjątkową. Najazd szwedzki wsparła również „elita” państwa, polscy wielmoże.

    Szlachta wielkopolska 25 lipca 1655 r., po przegranej bitwie pod Ujściem, uznała zwierzchnictwo Karola Gustawa. Wśród świętujących szwedzkie panowanie (a właściwie ucztujących z tej okazji) byli wojewoda poznański Krzysztof Opaliński, wojewoda kaliski Andrzej Karol Grudziński i niemal całe wielkopolskie pospolite ruszenie. Nieliczni wierzyli w cud.

    Szwedzka okupacja Pakości zapisała się historią męczeństwa ojca Urbana Sternalskiego, której makabryczne szczegóły przynosi kronika konwentu. 14 maja 1656 r. do Pakości przybyły oddziały Stefana Czarnieckiego, pokonane kilka dni wcześniej w bitwie pod Kłeckiem. Zmęczeni żołnierze swoją złość i frustrację wyładowali na żydowskich mieszkańcach miasteczka. Oskarżeni o zdradę, a przy tym zamożni pakoscy Żydzi stali się ofiarą pogromu. Wielu zamordowano, liczni uciekli. Prawdopodobnie ofiarami żądnego łupów wojska byli i polscy mieszkańcy Pakości (ówczesna wojna rządziła się prawem rabunku i gwałtu, a szczególnie wtedy, gdy król zalegał z żołdem). W wojennym szale zniszczono i żydowski cmentarz.

    Kiedy nastał pokój, ojcowie franciszkanie wraz z właścicielami miasta i jego mieszkańcami wznowili budowę kalwarii (rozpoczętą w 1628 r. i przerwaną przez potop szwedzki). W 1661 r. wzniesiono, w formie jerozolimskiej bramy, kaplicę Drugi Upadek. Dzisiaj nad budowlą szumią sosny, a przy jednym z narożników uważny pielgrzym-turysta zauważyć może kamień.

    Na pierwszy rzut oka, zwykły głaz jakich wiele pozostawił na Kujawach lodowiec. Wystarczy jednak pochylić się nad kamieniem, a wtedy dostrzeżemy dziwne, egzotyczne ryty. Hebrajskie litery układające się w napis „Yotah bat Shabtil”, który w tłumaczeniu brzmi „Jona córka Szabtila”. To kamień nagrobny, macewa. Najstarsza na Kujawach!

    Pierwszy pakoski kirkut zniszczono w 1656 r. Ten kamień położono na grobie Jony w pierwszej połowie XVII a może już w wieku XVI. Ale dlaczego stał się on elementem kaplicy? Wydaje się, że wykorzystany został wcale nie z antysemickich pobudek, lecz dla dodania autentyzmu powstającej kopii Jerozolimy, bowiem kopią Świętego Miasta Żydów jest właśnie pakoska kalwaria.

    Hebrajskie napisy dodawały zatem klimatu i  autentyczności świętemu miejscu. Pewnie inne macewy lub ich fragmenty, dzisiaj ukryte pod murawą lub tynkiem, także wykorzystane zostały przy budowie kolejnych kaplic.

    Tutaj warto jeszcze zatrzymać się nad swoistym paradoksem. Cmentarz i groby pakoskich Żydów zostały zniszczone, a jednak coś, co miało zostać zniszczone, ocalało. Co najmniej jedna z macew użyta została do budowy katolickiej kaplicy. Jeszcze bardziej paradoks ten widoczny jest w Inowrocławiu. Żydowskie cmentarze niemieccy barbarzyńcy zniszczyli, starli z powierzchni. Macewy przerobili na płyty chodnikowe i bruk. Zatarli historię, unicestwili jej fragment? Nie. Macewy - poranione, połamane - ocalały. Są ich setki. To najstarsze groby inowrocławian, tak jak najstarszym pakoskim i kujawskim pomnikiem nagrobnym jest macewa „Jony córki Szabtila”.

    Może w zrozumieniu tego paradoksu, wymykającemu się racjonalnemu wytłumaczeniu pomogą słowa Jezusa z Ewangelii św. Łukasza (Łk.19.40), słowa wywiedzione z tysiącletniej żydowskiej tradycji: „Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą”.

    Artykuł ukazał się w Przeglądzie Powiatu, Miast i Gmin 20 maja 2022 r.