Setki kilometrów rowerami na tropie poety
dział: / dodano: 19 - 03 - 2026
To był
niecodzienny pomysł, który przyniósł Powiatowi Inowrocławskiemu nieoczekiwany rozgłos.
Dwunastu rowerzystów jechało latem do Zakopanego, gdzie złożyli hołd Janowi
Kasprowiczowi na Harendzie. Ich wyprawą interesowało się pół Polski.
(Artykuł z 2020 r. opublikowano w „Jednodniówce kasprowiczowskiej”)
Kiedy pewnej
lipcowej soboty rano rajd ruszał sprzed Muzeum im. Jana Kasprowicza, nikt nie
zdawał sobie sprawy, jak wielką sympatię zdobędą jego uczestnicy.
Tymczasem Lidia
Kaczmarek, Grzegorz Kaczmarek, Aneta i Paweł Zdziarscy, Ewa Szczepaniak,
Katarzyna Pacholska, Dariusz Dekański, Marcin Szyperski, Maciej Wyka, Witold
Mazurek, Adam Biernath i Irena Kopyszka byli na ustach wielu mieszkańców
Polski, którzy natknęli się na wyprawę
osobiście lub gdzieś o niej przeczytali.
- Cieszę się, że
powiat może Was w tym przedsięwzięciu wspierać. To wspaniałą inicjatywa - mówiła
wtedy starosta Wiesława Pawłowska, która wiele tygodni wcześniej jako jedna z
pierwszych podchwyciła pomysł i zaangażowała się w jego realizację przekazując
im m.in. profesjonalne koszulki kolarskie i flagę z logo powiatu.
- My Was
wspieraliśmy w tej inicjatywie i cieszę się, że mogliśmy pomóc. Dziękuję za
wspaniałe relacje z trasy oraz za promocję Powiatu Inowrocławskiego na szeroką
skalę. Byliście
rozpoznawalni na całej trasie przejazdu. To niezwykła przygoda, która wpisała się obchody Roku Jana Kasprowicza -
mówiła starosta po powrocie cyklistów.
Już w dniu wyjazdu na stronach
internetowych zaczęły się dziać rzeczy cudowne. Ze wszelkich stron Polski, a
nawet zagranicy, za pośrednictwem Facebooka, do uczestników wyprawy zaczęły płynąć
głosy wsparcia. - Gdybym
wiedziała wcześniej, również spróbowałabym swych sił –
martwiła się pani Kasia. – Dacie radę! Trzymam kciuki! – wspierała pani
Barbara. - Wspaniała ekipa. Następnym razem jadę z
wami – deklarowała pani Joanna.
O wyprawie
informowało wiele portali, m.in. w Wadowicach, Zakopanem, Częstochowie oraz
niezwykle popularny na południu kraju „Tygodnik Podhalański”. Jej uczestniczyli udzielali wywiadów i prowadzili wiele
innych działań reklamowych. Powiat Inowrocławski wyposażył ich zresztą w
specjalne gadżety promocyjne na tę okazję.
Dwunastu
dzielnych mieszkańców Kujaw niesionych wspaniałym dopingiem przez kilka dni
walczyło z warunkami atmosferycznymi i własnymi słabościami. - Pierwszy raz
jechaliśmy tak liczną grupą i na tak długim dystansie. Choć trasa nie należała
do łatwych, głównie na ostatnim dystansie, to wspaniałe widoki wynagradzały wszystko
– mówi jeden z rowerzystów, Dariusz Dekański.
Uczestnicy
wyprawy liczącej 560 kilometrów spotkali się w Zakopanem z władzami miasta, które
obdarowali specjalnymi prezentami przygotowanymi przez Powiat Inowrocławski oraz
odwiedzili muzeum na Harendzie, gdzie złożyli hołd Janowi Kasprowiczowi.
Powiat Inowrocławski
bardzo mocno zaistniał medialnie poprzez rajd kujawskich rowerzystów.
Wyprawę relacjonowały telewizje, stacje radiowe, gazety i portale internetowe.
Dawno już Kujawy nie zdobyły tylu pozytywnych ocen na południu Polski.
Niektórzy górale
już latem podobno zapowiadali, że muszą odwiedzić nasz region, skoro znaleźli
się tacy, którzy do nich przyjechali rowerami. - Jako jedna z dwunastu chcę
przekazać wszystkim: Spełniajcie
swoje marzenia, nawet jeśli wydają się szalone, trudne. Warto! – komentuje wyczyn Lidia Kaczmarek.
Efekt sportowy
to jedno, ale równie ważne jest to, co działo się niejako „przy
okazji”. Rajd cieszył się bowiem wielkim zainteresowaniem mediów w miejscowościach,
przez które przejeżdżali pełni uśmiechu i optymizmu kolarze.
- Modliła się u
nas grupa cyklistów. Jadą, by uczcić pochodzącego z ich stron poetę Jana
Kasprowicza i jak on „przestać się wadzić z Bogiem”. Na
trasie nie mogli minąć tego świętego miejsca – informował portal Jasna Góra z Częstochowy.
- Gratulujemy
pomysłu na niecodzienny rajd oraz dobrej kondycji jego uczestnikom. Cieszymy się,
że nasze miasto przyciąga amatorów sportu i turystyki rowerowej, którzy jednocześnie
są pasjonatami kultury polskiej – czytamy na oficjalnej
stronie Zakopanego.
Efekt
promocyjny takiego wydarzenia był zatem ogromny. O Powiecie Inowrocławskim w
ostatnich miesiącach mówiono wiele i tylko pozytywnie, a to krok w dobrym
kierunku.
- Bardzo podoba
mi się taka forma uczczenia urodzin Jana Kasprowicza, ponieważ wymaga od człowieka
wysiłku. To są ludzie, którzy przyjechali tutaj ponad 600 kilometrów. Gdyby tak
wszyscy chcieli uczcić pewne rocznice, byśmy byli wszyscy zdrowsi – przyznaje prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Twórczości Jana
Kasprowicza w Zakopanem Piotr Kyc.
Warto zaznaczyć,
że przebieg wyprawy na bieżąco śledziła starosta, która kibicowała cyklistom. -
Niezmiernie mnie cieszy, że wyprawa okazała się sukcesem. Kujawy są piękne i warte
odwiedzenia, więc robimy wszystko, aby je dobrze promować. Tacy pozytywnie zakręceni
ludzie, jak nasi cykliści, wzbudzili podziw i sympatię wielu Polaków oraz
bardzo mocno przyczynili się do promocji naszego regionu –
ocenia Wiesława Pawłowska.
Powiat Inowrocławski
przygotował się zresztą do tej akcji promocyjnej bardzo starannie. Uczestnicy
wyprawy zostali wyposażeni w specjalne gadżety promocyjne na tę okazję, a ich
piękne koszulki oraz flaga Powiatu Inowrocławskiego na pewno zapisały się w
pamięci wielu, którzy mieli okazję ich spotkać na trasie. A o to przecież
chodziło.
Starosta w dowód
podziękowania przekazała cyklistom upominki oraz na ręce prezesa PTTK Andrzeja Dargacza
promesę na kwotę 2 tys. zł z przeznaczeniem na podobne inicjatywy.
Tekst
opublikowano w grudniu 2020 r. w „Jednodniówce kasprowiczowskiej”









polski
angielski
niemiecki
rosyjski
francuski


